Niecały rok temu przyszły na Świat moje dwie Gwiazdy. Były wcześniakami z bliźniaczej ciąży patologicznej – urodziły się z cesarki na oddziale neonatologii pod czujnym okiem lekarzy w Instytucie Matki i Dziecka na warszawskiej Woli. Na szczęście były już na tyle duże, że nie wymagały inkubatora. Nie było powikłań. Dostały w pakiecie na urodziny cały komplet niezbędnych badań: trzy rodzaje USG, słuch i różne inne, o których niewiele wiem. Wiem, że na każdej z maszyn, które robiły badania było nalepione Serduszko Owsiaka. Widziałem. Cztery dni na oddziale neonatologii w ogóle sprawiły, że wiele widziałem. Pamiętam, że po pierwszym przejściu przez korytarz niewiele mogłem z siebie wydusić. Za szybami były małe kruszyny niewiele większe od mojej dłoni podłączone rurkami i przewodami do aparatury rodem ze Star Treka i Matrixa. Każdy z inkubatorów otoczony często kilkoma zwalistymi maszynami – na każdej Serduszko Owsiaka. Pamiętam, że rozmawiałem wtedy z wieloma lekarzami i pielęgniarkami. Każde z nich miało pewnie swoje poglądy polityczne, swoje opinie o rządzie Tuska i ulubione media z obu stron sceny politycznej. Wszyscy jednak mówili to samo: Owsiak ratuje życie.
Wiem dobrze, że z każdej stówy na Orkiestrę, dla dzieciaków nie idzie wszystko, ale 85 czy 90PLN. Że pozostała część idzie na fajerwerki, techników na koncertach albo organizację przedsięwzięcia. Nie mam pretensji do kogokolwiek, kto zamiast Orkiestrę wspomaga Caritas, Wioski Dziecięce albo Schroniska dla Zwierząt (akcje są szczytne i na pewno mniej nagłośnione). Nie powiem złego słowa komuś kto daje na tacę, albo nawet nie daje nigdzie. To prywatna sprawa każdego człowieka. Nie dajesz na Owsiaka? NAPRAWDĘ nie mam z tym problemu.
ALE. No właśnie. Ale jak czytam dziś większość prawicowych blogów – chce mi się NAPRAWDĘ rzygać. Ci ludzie są DUMNI z tego, że nie dają do puszki Owsiakowi. Ba! Oni do swojego niedawania dorabiają wielką ideologię. Przy tym wszystkim nas – maluczkich – którzy Orkiestrę wspomagają – mają za idiotów albo w najlepszym razie za bezrozumny motłoch i stado baranów sterowane przez media. I właśnie tę dumną część prawicy mam za zwykłe śmieci.